[48] "Do wszystkich chłopców, których kochałam"- Jenny Han

"Zwykle kiedy długo się kogoś nie widzi, gromadzi się w pamięci wszystkie informacje, którymi chce się podzielić z daną osobą. Niestety z czasem robi się ich tak dużo, że w końcu jedna po drugiej zaczynają umykać jak ziarenka piasku. To niemożliwe, aby je wszystkie zapamiętać. Ostatecznie, kiedy przychodzi wyczekiwane spotkanie, i tak porusza się tylko najważniejsze tematy, a tymi drobniejszymi nie zawraca się już głowy. Tyle że to właśnie z drobnostek składa się życie.".


Tytuł:" Do wszystkich chłopców, których kochałam"
Tytuł oryginału: "To All the Boys I've Loved Before"
Autor" Jenny Han 
Wydawnictwo: Olé
Data wydania: 04.2014 r.
Cykl: "O chłopcach"
Tom: 1
Liczba stron: 368
Kategoria: literatura współczesna
Skończyłam czytać: 04.07.2017 r.
Książka bierze udział w wyzwaniu: 73 książki na 2017 r. (32/73)

Lara zakochiwała się w życiu 5 razy. Za każdą razom pisała wtedy list miłosny do chłopca którego kochała. Wszystkich listów uzbierało się pięć. Lara trzymała je w pudełku na kapelusze, tak aby nikt ich nie znalazł. Jednak pewnego dnia okazuje się, że listy trafiają do adresatów. Były pisane szczerze, ponieważ nigdy nie miały do nich trafić. Podczas kiedy listy dotarły, dla Lary Jean Song pojawia się więcej kłopotów i zmartwień. 

Chyba w końcu trafiłam na książkę, która bardzo mi się podoba. Zacznę od bohaterów: Lara Jean Song ma 17 lat, jest wychowywana przez ojca, ponieważ zmarła jej matka, kiedy była młodsza. Bohaterka bardzo kocha swoje siostry, które są dla niej najważniejsze. Margot jest starsza, od Lary chyba o rok. Za to Kity jest od nich kilka lat młodsza. Siostry musiały się o siebie nawzajem troszczyć i dzielić wykonywaniem czynności w domu. Zawsze to Margot brała na siebie największą odpowiedzialność, była jakby to powiedzieć perfekcyjna w tym co robiła. Szczerze to jej nie polubiłam,  na początku książki jeszcze mówiłam sobie, że jest w porządku, ale potem moje zdanie całkowicie się zmieniło.  Kity jest tak przesłodką, małą dziewczynką, że nie da się jej nie pokochać. Za to z Larą najbardziej można się utożsamić, nie jest ideałem, a jej towarzyszem jest mnóstwo problemów. 

"Lubię gromadzić skarby."

Wątek miłosny, w tej książce jest inny. Nie wiem, czy można nazwać to trójkątem miłosnym. Hmm.. jakby to powiedzieć bez spoilerów. Lara kocha się w jednym chłopaku, przynajmniej tak myślała. Spędzają ze sobą mnóstwo czasu, jednak nie może z nim być, ponieważ on jest już z kimś. Kiedy list bohaterki do niego trafia, Jean musi coś zrobić. Postanawia być w udawanym związku. Jest to skomplikowane, a moje zdania bardzo chaotyczne, ale Pani Jenny Han opowiada o tym, tak że do końca sami nie wiem kogo wybierze Lara.  W trójkącie miłosnym, zazwyczaj wiemy, z kim bohaterka powinna być i jej kibicujemy. Jednak w tej książce ja sama do końca nie wiem, z kim dla mnie powinna być Lara.

"Najgorsze jest to, że przez ten głupi, nic nie znaczący pocałunek zacząłeś mi się podobać, chociaż nigdy wcześniej nie patrzyłam na Ciebie jak na ewentualnego chłopaka."

Autorka porusza współczesne problemy. Lara ma 17 lat, wychowuje się bez matki, jest w udawanym związku. To tylko początek tego z czym bohaterka musiała sobie radzić, potem pojawiły się bolesne dla Jean plotki. W tej książce Pani Jenny Han pokazuje jacy względem siebie potrafią być rówieśnicy, ukazuje okrucieństwa dzisiejszego świata. 

Przyznam, że nie było mi łatwo wciągnąć się w książkę. Początek mnie nudził, mało się działo ( jak dla mnie). Ale kiedy zaczęłam coraz bardziej zagłębiać się w lekturę, to zarwałam noc, aż do momentu kiedy skończyłam czytać. A więc, jeśli książka nie podobała się Wam na początku, lub jeśli będziecie czytać to nie poddawajcie się! Jest to cudowna historia, która mnie zauroczyła. Nie ma schematów, nie jest przewidywalna, choć niektóre rzeczy wydają się banalne. Tak jak tajemnica, kto wysłał listy, jeśli przeczytacie pierwsze strony książki to na pewno się domyślicie. Zostaje to wyjawione pod koniec książki, ale ta osoba się przyznała. Spoiler: Dla mnie to tylko udowodniło jak szczere i lojalne były wobec siebie siostry. Koniec Spoilera. 

"Może właśnie dlatego mnie pocałowałeś - żeby zdobyć nade mną władzę. Żeby zmusić mnie to zainteresowania się Tobą. Podziałało."

Relacja sióstr nie jest ani tragiczna, ani doskonała. Songówki są przykładem rodzeństwa, które można spotkać na ulicy. Często się kłócą, ale zawsze się godzą. Są wobec siebie szczere i lojalne.  Można stwierdzić, że miały pecha tracąc w tak młodym wieku matkę, ale to je tylko bardziej do siebie zbliżyło. 

Podsumowując: "Do wszystkich chłopców, których kochałam" nie jest banalną młodzieżówką, taka historia mogłaby przydarzyć się każdemu. Pani Jenny Han ukazała w niej relacje sióstr, a także problemy szkolne i to jak wszystko może być inne przez jedną plotkę. 

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Bardzo chcę przeczytać tę książkę i od dawna na nia poluję i twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachęciła :)

    Pozdrawiam Agaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz przeczytać :)

      Usuń
  2. Mam tę książkę na półce od roku. Muszę ją jak najszybciej zacząć. TM bardziej, że tak polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym tom 1? Jest ich więcej?

      Usuń
    2. Koniecznie, tak są 3, ale nistety tylko 1 został wydany w Polsce :(

      Usuń
  3. Zauważyłam, że w internecie pojawiają się skrajne recenzje tej książki. Albo ludzie ją kochają, albo nienawidzą. Muszę po nią sięgnąć, aby się przekonać.

    Pozdrawiam, Ola z Kulturalnej Areny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham, kocham, kocham! Szkoda tylko, że nie wydano w Polsce kolejnych części, bo historia Lary Jean Song była przecudowna, słodka i idealnie lekka na letnie dni :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna chcę przeczytać tą powieść, ale fakt, że kontynuacja nie została wydana w Polsce, skutecznie mnie odstrasza:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcająco brzmi, chętnie sięgnę po książkę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm, wydaje się być ciekawa. W dodatku Twoja recenzja zmogła moją ciekawość, więc będę miała ją na uwadze podczas mojej wizyty w bibliotece :D

    https://karolina-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Postanowione. Kupuję i czytam! Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa czy mi też się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń