[41] "Cinder"- Marissa Mayer

"Łatwiej jest przekonać innych o swojej urodzie, jeśli samemu nie ma się co do niej wątpliwości. Lustra mają jednak nieprzyjemny zwyczaj przekazywania prawdy."


Tytuł: "Cinder"
Tytuł oryginału: "Cinder"
Autor: Marissa Mayer 
Wydawnictwo: Egmont Polska 
Cykl: Saga księżycowa 
Tom: 1
Data wydania: 17.10. 2010 r. 
Liczba stron: 440
Kategoria: fantastyka/ science-fiction
Skończyłam czytać: 14.03. 17 r. 
Książka bierze udział w wyzwaniu: 73 książki na 2017 r. (17/73)

Cinder, nie zna swojego pochodzenia, nie wie kim jest, nie zna rodziny, ma tylko macochę, która nie traktuje jej najlepiej i dwie przyrodnie siostry. Dziewczyna jest cyborgiem i pracuje jako mechanik. Na ziemi panuje zaraza, choruje na nią cesarz, na razie nie ma na to leku, co gorsza królowa Luny, Lavena nie jest pokojowa nastawiona do Ziemi. Każdy chce odnaleźć zaginioną księżniczkę Selenę, obawiają się wojny. 

Nie przypomina Wam to czegoś? Może jakiejś baśni, na przykład kopciuszka, tylko trochę w innej wersji. Przeczytałam tą książkę miesiąc temu, ale bardzo chcę się z Wami podzielić opinią o niej, zanim przeczytam drugi tom. Zacznę od tego, że to jest wspaniałe! ♥I ten opis z okładki, przed chwilą go przeczytałam i nie mogę uwierzyć, po prostu zaspoilerowano, kto jest księżniczka, chociaż i tak pewnie się każdy domyśla. Ostatnio zaczynam od okładki, więc bardzo mi się podoba. Ładnie dobrana kolorystycznie .

Cinder- najlepszy mechanik w mieście. Jest cyborgiem, nie urodziła się nim, tylko w przeszłości musiała przejść operację, aby przeżyć. Cinder zdecydowana, chce ratować siostrę Peonę, ale rozumiem sytuację, tyle, że to co zrozumiałam w pierwszych stronach książki, ona nie mogła pojąć na ostatnich, kiedy ktoś jej tłumaczył.  Książe Kai jest tak trochę zrozpaczony, kiedy cesarz umrze on przejmie władzę nad państwem, a jak powstrzymać Królową Lavenę przed atakiem na Ziemię. 

"36,28 procent. W takim stopniu nie była człowiekiem."

 Książka jest przewidywalna, nie było wydarzeń, które by jakoś mocno wyprowadziły mnie z równowagi, a o większości wiedziałam, że tak się stanie. To by było na tyle minusów, przejdźmy do świata wykreowanego przez panią Mayer. Akcja toczy się na Ziemi, ale mamy lunajczyków, którzy żyją na planecie Lunie, gdzieś w kosmosie. Lunajczycy są bardzo ciekawymi istotami, bo są ich tak jakby dwa rodzaje. Jedni posiadają moce są uważani za tych lepszych, a drudzy są nazywani skorupami, z racji, że nie mają mocy. Wątek polityki, mi bardzo się podobał, nie czytam często takich książek, ale teraz mam przeczucia, że "Diabolika" ,może być świetna, polecacie? Wracając do tematu, w "Cinder" mamy wątek polityki, mam nadzieję, że w następnych częściach będzie on bardziej rozbudowany. Wątek miłosny, tak jak w kopciuszku książę zakochuje się w księżniczce jest troszkę inaczej. Książe Kai spotyka Cinder, w jej zakładzie mechanika, tam się poznają, a następnie on zaprasza ją  na bal, którego nie mogło zabraknąć. Szczerze, to podobał mi się ten wątek miłosny, nie ma trójkątów, może królowa Luny, trochę w nim miesza. Akcja przybiera na tempie pod koniec książki, wtedy zaczyna się coś więcej dziać, w końcu pojawia się kilka zaskoczeń. To nie tak, że na początku nie ma wcale akcji, tyle, że wtedy większym problemem jest epidemia na którą choruje cesarz i wiele mieszkańców, ta zaraza niszczy ludzi, umierają, ten wątek jest bardzo ciekawy. Potem zaczynają się wizyty Królowej Luny, a wraz z nimi nadchodzi więcej akcji, sprawy się komplikują jeszcze bardziej.  Pozostaje jeszcze jedna historia, a mianowicie poszukiwania księżniczki Seleny, czy ją odnajdą, zanim Królowa posunie się jeszcze bardziej i wypowie wojnę Ziemi? 

"Może spotkasz odpowiednią dziewczynę na uroczystościach. Ekspresowy romans, żyli długo i szczęśliwie i przez resztę swych dni nie doświadczyli trosk."

Podsumowując: "Cinder" książkę, polecam fanom science-fiction. Jest to bardzo dobra książka, z świetnymi wątkami, które są dobrze wprowadzane. Książka jest trochę przewidywalna, ale nadrabia to dobrze wykreowanym światem, stosunkami między Ziemią a Luną. 

Udostępnij ten post

16 komentarzy :

  1. Ja bardzo lubię takie klimaty, więc jak tylko będę miała okazję zapoznać się z książką to na pewno to zrobię ;) Chociaż ta przewidywalność zdeczka mnie przeraża.

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich ulubionych, współczesnych form baśni <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym kiedyś zapoznać się z tą ksiażką! Jestem niemal pewna, że mi się spodoba, a czytałam już tyle pozytywnych opini, że... Nie wypada nie przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Intryguje mnie ta seria :D
    Także kiedyś może się uda sięgnąć :D

    Zapraszam Cię na konkurs :)
    http://coraciemnosci.blogspot.com/2017/05/konkurs_1.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam trochę zarówno o ,,Cinder" ,,Scarlett" i reszcie sagi księżycowej.
    Kiedy chciałam ją przeczytać, gdy kilku blogerów i vlogerów dobrze się o niej wypowiadało. Teraz mój entuzjazm trochę ucichł, podobnie jak rozgłos tej książki. Podobno ma zostać wznowione wydawanie tej serii, może właśnie to mnie popchnie do sięgnięcia po tę serię?
    Może kiedyś ;)
    Recenzja bardzo fajnie napisana ;D
    Pozdrawiam i przepraszam za dłuższy okres bez komentarzy na twoim blogu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało :D Dziękuje, możliwe z yego co wiem w Polsce wydane zostały tylko dwie części :)

      Usuń
  6. Mi osobiście Cinder się podobała, nie mam nic do akcji :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za science-fiction, więc to raczej nie dla mnie. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam uwielbiam fantasy i sf :D

      Usuń
  8. Kupiłam to cudo i czeka na swoją kolej :) Podobają mi się angielskie wydania, a słyszałam że z polską sagą księżycową jest dość krucho i może nie być dalej wydawana :( Niedługo zabiorę się za moją Cinder, ciekawe czy nasze opinie będą podobne :) Masz zamiar czytać kolejny tom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo chcę przeczytać następny tom, ale jednocześnie ciekawi mnie ta narracja przeplatana :D

      Usuń