[30] "Był sobie pies"- W.Bruce Cameron


 "Ludzie byli zdolni robić tyle niesamowitych rzeczy, a mimo to tak często siedzieli bezczynnie, wypowiadając tylko słowa."

Tytuł: "Był sobie pies"         
Tytuł oryginału: "A Dog's Purpose:A Novel for Humans" 
Autor: W.Bruce Cameron
Wydawnictwo: Kobiece 
Liczba stron: 392
Data wydania: 15.02.17 r.
Skończyłam czytać: 22.02.17 r. 
Książka bierze udział w wyzwaniu: 73 książki na 2017 r. (11/73)



Toby to uroczy pies, najpierw wychowywany po kątach miasta potem zabrany przez ludzi i wiodący zwyczajne życie psa. Jednak kiedy przychodzi moment śmierci, Toby odradza się jako inny pies i tak kilkakrotnie. Jest psem chłopca Ethana, z którym wspólnie spędzają czas, bawią się. Potem staje się psem akcji, ratuje ludzi. Następnie ponownie się odradza, jako pies do przygarnięcia. 


"...(przeznaczenie) Zaprowadziło wprost do chłopca, a kochanie go i mieszkanie z nim było sensem całego mojego życia. Od tej chwili gdy się budziliśmy, aż do momentu zaśnięcia, byliśmy nierozłączni."

Nie rozpłaczę się- jedyne co mi przychodzi na myśl, kiedy piszę tą recenzję. Większość z Was pewnie ma czworonogiego przyjaciela, jakim jest pies. Właśnie, psy towarzyszą człowiekowi od wieków, nawet jest przysłowie, że najlepszym przyjacielem człowieka jest pies. Sama mam takiego ślicznego, rudego, grubego pieska, którego kocham ♥ 

Toby, Ellie, Miś czy Koleżka, dla mnie to zawsze będzie Bailey. Jak się domyślacie, Bailey jest narratorem tej opowieści, opowiadający swoją historię, jak to się wychowywał najpierw  z dala od innych, jak pokochał ludzi, czy też jak doznał miłości. Za każdym razem, kiedy Bailey się budzi, pamięta wszystko co się zdarzyło wcześniej i nadal pamięta swojego chłopca. 

Pierwsze życie psa nie było zbyt ekscytujące, sami rozumiecie był dzikim psem, a pomimo to miał dobre przeczucia do ludzi ♥, w następnym życiu, dzięki umiejętnościom nabytym w tym poprzednim ucieka, prawie umiera, kiedy ratuje go kobieta, a następnie przekazuje swojemu dziecku: Ethanowi. Ta historia jest najbardziej wzruszająca, nie ma co mówić. Płakałam, chociaż ja nie płaczę jak czytam, jednak nie da się nie rozpłakać.  


"Wszystkie psy idą do nieba...Chyba że mają niedokończone sprawy na ziemi"

Pokochałam psa, od pierwszych stron i dałam pochłonąć się lekturze. Czytając recenzje innych, tak bardzo chciałam przeczytać "Był sobie pies", a po zwiastunie filmu, który jest już w kinach płakałam, zakochana w historii, i w końcu mam, na swojej półce, tak pięknie wygląda. XD 

Ethan kocha Bailego, a Bailey Ethana. Razem przeżywają przygody, a Bailey w końcu rozumie czym jest miłość i nie chce opuszczać chłopca, chociaż w końcu przychodzi na to czas, jest to takie przykre, że łzy same wypływają z oczu. Jednak to nie koniec historii psa. 

Bailey  jest psem akcji, pracuje z policją. Wykrywa złoczyńców, ratuje ludzi i powoli zapomina o wcześniejszych zdarzeniach, jednak nadal kocha Ethana. 


"Jednak była różnica między wykonywaniem polecenia, a uczuciem, że życie ma jakiś sens, jakiś cel. Myślałem, że sensem mojego życia było towarzyszenie Ethanowi, co się wypełniło - byłem przy nim, kiedy dorastał. A skoro się co do tego nie myliłem, to dlaczego byłem teraz Ellie? Czy może istnieć więcej niż jeden sens życia psa?"

Potem, jak dla mnie najsmutniejsza przygoda psa. :( Ale nie chcę Wam tu wiele zdradzać, ale zawsze się rozgadam... 

"Był sobie pies" to książka, która na długo pozostanie w mojej pamięci, pełna przepięknych i mądrych cytatów. A pies Bailey jest cudownym zwierzakiem, bardzo inteligentnym, kochającym, szczerze ludzi. Opowiada on, a zdania są proste i czasem, nigdy sobie nad tym nie zdawałam sprawy, jak psy widzą nasz świat ? 

Nie można ukryć emocji towarzyszących podczas czytania, często smutek, płacz taak to w szczególności, nie obejdzie się bez chusteczek, łzy będą płynąć lepiej, niż podczas jakiegoś pięknego romansu. Niektóre wspomnienia wywołują też radość, no bo taki pies nie tylko się smucił, przecież był ze swoim chłopcem, a wtedy to już prawdziwa radość :D 

"Nie ma możliwości porażki, jeżeli sukces zależy wyłącznie od większego wysiłku."


Na podstawie książki, już jest film, którego jestem bardzo ciekawa. Byliście już, a może się wybieracie? 

Znalezione obrazy dla zapytania był sobie pies

Co mogę powiedzieć o okładce? Pomimo tego, że jest prosta i zwyczajna urzekła mnie, po prostu pies, w końcu to o nim jest książka. 

W "Był sobie pies" nie widzę żadnych minusów, tylko bardzo dobrą historię z oryginalną fabułą.  uwielbiam psy, a historie o nich są straszne, kiedy płaczesz i jest Ci tak smutno. 

Zakończenie, nieee na tym nie dało się nie płakać i to takie smutne i autor totalnie mnie zaskoczył. Spoiler:  W pewnym momencie myślałam, że umrą razem: Bailey i Ethan, ale jak ten mały chłopiec, dobra już nie mały mógł umrzeć Koniec spoileru. 
"Nie ma złych psów,  Bobby. Są tylko źli ludzie. Tu po prostu trzeba miłości."

Podsumowując:"Był sobie pies" to książka zasługująca na to, żeby ją przeczytać, jeśli miałabym podać ocenę, to nie wahałabym się dając 10/10.  Historia potrafi wzruszyć do łez, a także sprawić, aby na naszej twarzy pojawił się uśmiech. Dzięki książce, możemy zobaczyć świat innymi oczami, oczami psa. ♥♥♥

A Wy czytaliście, a może macie w planach? 

Udostępnij ten post

48 komentarzy :

  1. Już dawniej ksiązka mnie zainteresowała, chociaż nie czytam takich książek. Ostatecznie jednak chyba obejrzę tylko film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ja też muszę go obejrzeć xD ♥ Za bardzo kocham książkę, żeby nie zobaczyć ekranizacji :D

      Usuń
  2. Nie wiem czy jestem w stanie udźwignąć taki ładunek emocjonalny :(
    Kocham psy i na wszystkich filmach o nich płaczę. Pamiętam taką bajkę właśnie o tytule "wszystkie psy idą do nieba" :'(
    Wierzę na słowo, że książka jest mega emocjonalna :'(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku kocham ten film bo książki nie miałam okazji czytać :)
    Obserwuję i mam nadzieję, że u mnie także Ci się spodoba :)
    ONLY DREAMS - KLIK ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ♥ Jeszcze nie oglądałam filmu, ale muszę go obejrzeć xD

      Usuń
  4. Mam w planach kupić ta książkę. Do kina bardzo chciałabym iść, ale w moich okolicach nie emitują tego filmu - tak mi sie chce plakac:( Ale wiem że i tak obejrzę! Czytałam już kilka recenzji i każda uświadamia jaka ta książka i ten film jest cudowny!
    Pozdrawiam, shikatemeku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak ja też bardzo chciałam, jasne mam podobny problem z obejrzeniem filmu ;/

      Usuń
  5. Ojej jaka przesłodka książeczka :') Idę na ''Był sobie pies'' do kina, podobno film jest świetny. Książek nie lubię czytać, ale tematyka jak najbardziej mi odpowiada :) !Również obserwuję :)

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :) !
    Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej książce, same dobre rzeczy ale jeszcze nie miałam okazji przeczytać, czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze, ale to ZAWSZE płaczę jak idiotka, gdy czytam cokolwiek o psach lub innych zwierzętach. Przeżywać kilka razy śmierć tego zwierzaka... nie wiem, czy dałabym radę. Jeśli zdecyduję się sięgnąć po tę książkę, będę musiała solidnie się do tego przygotować psychicznie, no i oczywiście zakupić ogrom chusteczek.
    Pozdrawiam, bardzo fajna recenzja! http://bookwormss-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) O tak, lepiej kup sobie zapas chusteczek :D

      Usuń
  8. Sama mam w domu dwa szalone psiaki i jak czytam recenzje tej książki, to już mi się łezka w oku kręci. Od samej recenzji! Jestem jednak dziwna ;D A tak na serio, słyszałam już nie raz o tym, jak ta powieść jest piękna. Mimo że niektórych odstrasza trochę infantylny sposób narracji. No ale ja i tak to kupię, nie ma opcji. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, no dokładnie. Spokojnie też tak miałam :D

      Usuń
  9. Mam zamiar iść na film do kina, a co do książki jeszcze nie wiem. :D
    Buziaki,
    StormWind :*

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie książka już czeka w kolejne, jak skończę obecną serię od razu się za książkę zabieram i mówiąc szczerze już nie mogę się doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie sądziłam, że będzie to tak piękna historia. Nie jestem wielką miłośniczką psów, ale chętnie skusiłabym się na tę lekturę.
    Pozdrawiam i dołączam do osób obserwujących Twój blog.
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam to jeszcze pod starym tytułem :) Dla mnie to było takie po prostu naiwne czytadło. Miłe, ale jednak... to było za mało. Lektura zajęła mi chyba aż jeden dzień XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mi chyba 2 xD
      Ale i tak była to 3 książka, jednego dnia xD

      Usuń
  13. Wszędzie widzę tą opowieść, a słyszałam, że film jest bardzo fajny to chcę ją przeczytać najpierw. No i prawdopodobnie będę ryczeć na filmie :/ No i na książce :'D
    Myślę, że fajnie by się też coś takiego czytało z perspektywy kota, ale nie było by to aż takie dobre. W końcu koty są wredne :'D
    okładka jest cudowna ♥ Po książkę na pewno sięgnę :)
    A recenzja wyszła Ci świetnie, widać jak wielkie wrażenie wywarła na tobie ta opowieść ♥
    Pozdrawiam cieplutko c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jeszcze nie słyszałam o książce z perspektywy kota, mogłoby być świetne xD
      Ojej dziękuje ♥

      Usuń
  14. Skończyłam dzisiaj czytać, i popełniłam ogromny błąd robiąc to w pociągu. Głupio tak płakać przy ludziach ;) Momenty śmierci psa, jego myśli, to strasznie mnie wzruszało, no i ta końcówka... w pewien sposób jest to idealne zakończenie :) Cała historia bardzo mi się podobała, teraz łapie się na tym, że jak patrze na swoją suczkę to mimowolnie zastanawiam się nad tym, czy ona myśli w podobny sposób ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, właśnie, ale takie smutne :( Hahah ja też xD

      Usuń
  15. Książkę gdy tylko zobaczyłam chciałam mieć na półce i żałuję, że nie kupiłam ostatnio w biedronce :( Widziałam zwiastun filmu i się zakochałam jest taki piękny że musze i przeczytać i obejrzeć :D Trzymaj za mnie kciuki :D

    Buziaki ,
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja skorzystałam xD Będę mocno trzymać :D

      Usuń
  16. Od początku nie mam ochoty ani na książkę ani na film.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniała powieść, rewelacyjnie mi się ją czytało, przypomina o najważniejszych wartościach w życiu człowieka, sile przyjaźni i mocy wierności. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka obawiam się, że nie dla mnie, ale może dam szansę ekranizacji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie odrzuca właśnie to, że narrator jest pies. Nie wiem, nie interesują mnie takie książki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to bez różnicy, ale jak by kto inny był narratorem to prawie tak samo xD

      Usuń
  20. Jestem właśnie po lekturze bardzo mi się podobała. Wzrusza i daje do myślenia. Dla psiarzy pozycja obowiązkowa. Pozdrawiam i zapraszam
    http://czytanienaprawdeuzaleznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Bardzo wzruszaaa :D

      Usuń
  21. Od przeczytania pierwszej zapowiedzi miałam ochotę przeczytać tę książkę, która nie mogła okazać się porażką. Nie zawiodłam się! Uważam, że oprócz świetnej fabuły, która zatacza piękne koło, ciekawym doświadczeniem było przeżywanie tej historii z perspektywy najodważniejszego psiego bohatera. Urzekła mnie naiwność i szczerość, z jaką autor opisał pewne kwestie, dzięki temu można spojrzeć na świat z innej strony i zastanowić się nad wieloma rzeczami.
    Pozdrawiam,
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, mnie ta książka bardzo wzruszyła :')

      Usuń
  22. Kocham, kocham, kocham za równo film jak i książkę <3

    OdpowiedzUsuń