[15]"Księżniczka Wampirów"-Alyxandra Harvey

-Jaki mamy plan?
 -Walczymy do upadłego.

-Dobry plan.







Wybaczcie jakoś( tak to jest jak przez fb
 się przesyła i zdj nie umiem robić)



No to lecimy z tym kochani! 
Nie będę Wad zanudzać przejdźmy do rzeczy, do tego na co patrzy książkocholik. Dum dum... a oto i opis książki.  Wiem, że Was zanudzam, ale trudno musicie się z tym pogodzić.


Tytuł: "Księżniczka Wampirów"
Tytuł oryginału: Hearts at Stake 
Autor: Alyxandra Harvey 
Wydawnictwo:  Akapit Press
Cykl: Kroniki rodu Drake'ów 
Tom: pierwszy
Data wydania: maj 2010 rok 
Liczba stron: 254 
Kategoria: fantastyka, fantasy 
Opis. 
 W książce mamy Solange ( swoją drogą uważam że to bardzo ładne imię) i Lucy- Lucky. Książka jest opowiada z perspektywy obu przyjaciółek, pewnie każdy z Was ma taką 'psiapsiółę'. I co lepsza jedna jest pół wampirem . No dawajcie kto zgadnie? Nikt. No to jest to Solange. I właśnie akcja książki dzieje się tydzień przed jej  16 urodzinami. A każdy wampir przechodzi przemianę w wieku 16 lat, jest bardzo słaby i musi walczyć + potrzebna jest mu krew! No i oki, nie ma nic nadzwyczajnego wampir jak wampir. Tyle że Solange to pierwsza osoba płci żeńskiej, która się urodziła jako wampirzyca . A przepowiednia głosi, że zasiądzie na tronie i takie różne bujdy wiecie. I ten ma adoratorów, Lady Natasza chce ją zabić i zjeść jej serce, Uroczo *.*   A ona musi przetrwać.  I ma 7 braci. I jeden Nicolas strasznie się dręczy z Lucy i ogólnie to się nie lubią .  Któregoś dnia porywają Solandge, a na jej ratunek spieszy Nicolas i Lucy.


Moja opinia. 
 Chcecie znać moje zdanie na ten temat, wiem że chcecie. No to zacznijmy od tych plusów i minusów. Szczerze, to liczyłam, że nie będzie to jakiś romans jak każdy inny. A tu żadna nowość
-nienawidzę cie,
-kocham cie
-ja ciebie też
Ale tak serio to kłamałam, przesadziłam z tym trochę niby było to coś w tym stylu, ale tak inaczej opowiedziane. Wielu osobom ta książka nie przypada do gustu, dla mnie była bardzo, ale to bardzo.. ok.  Szczerze to podobały  mi  się głupie i irytujące przekomarzanki Lucy i Nicolasa to było takie słodkie. 

Lucy i Nicholas:

-Czemu tak kuśtykasz?- spytał Nicholas.

-Ja maszeruję-poinformowałam go.

-Wyglądasz, jakbyś miała pieluchę.



Polubiłam obydwie bohaterki i ciotkę Hiacynte  i ten bohaterzy fajni, tylko te Helios Ra i tajne brygady mnie irytowały, to było dziwne. Jestem Helios Ra, bla bla bla.  I poza tym minusem to książka bardzo mi się spodobała. A oto i wielki plus nie było trójkąta miłosnego uwierzycie w to!! Wiecie, co padłam jak Lucy wzięła jakiś notesik od Helios Ra a tam była strona na jej temat, zgadnijcie co tam pisało: irytowanie Nicolosa. Trochę to dziwne, że  były tak jakby dwa związki, wątki miłosne dwóch par, w tym obydwu głównych bohaterek, ale na szczęście nie było, że obydwie walczą o jednego. Może to wydawać się, że to był słaby romans, ale Oli się spodobało xd. 



 - Wiedziałaś, że jedną z moich umiejętności jest denerwowanie Nicholasa?( Sol i Lucy po lekturze podręcznika agentów).

Wygląd książki:

Okładka jest dobra, ale dla mnie mogła być lepsza. Drugiej części już bardziej się mi podoba, bardziej oddaje chyba to co jest w książce, ale bardzo mi się podoba tytuł książki jest taki, jakby z krwi xdd. Czcionka jest odpowiednia, przyjemna do czytania. W książce ładnie mamy napisane rozdziały i która Lucy czy Solange opowiada.


Podsumowując:

Jak na książkę wygrzebaną z naszej szkolnej biblioteki, była bardzo dobra. Mogłaby być trochę bardziej zaskakująca i mogłoby więcej się dziać w tej książce. Okładka mogłaby być trochę lepsza. Romans może być dla niektórych słaby, albo się po prostu nie podobać, jednak dla mnie był nawet dobry. W książkę się wkręciłam i z pewnością sięgnę po następne części  Kroniki Rodu Drake'ów.  No i były świetne cytaty , jak dla mnie.


Moja ocena: 7/10 


Solange i Lucy


-Jak to jest być jedynaczką?

-Skąd mam wiedzieć? Twoi bracia dokuczają mi tak samo jak tobie.

-To fakt.


Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Hmm... Nie jestem fanką książek o wampirach, Zmierzch i te sprawy to nie na moje nerwy. Każdy książkowy wampir z jakim miałam do czynienia, był jakoś taki denerwujący, wstrętny i go nie polubiłam.
    Raczej wątpię, że sięgnę po tę pozycję, ponieważ jak już wspominałam nie jestem fanką książek o wampirach, ale i tak bardzo fajnie, że w książce zawarto jakieś przekomarzanki ;D
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem fanką Zmierzchu, ale jednak ta książka mi się spodobała :D :*

      Usuń
  2. Ciekawie, ciekawie :)))
    No, powiem Ci, że okładka szału nie robi - ale zgodzę się z Tobą, że krwawy napis wygląda ciekawie :D
    "-Nienawidzę cię
    -Kocham cię
    -Ja ciebie też"
    HAAHHAHAH XD Nie wierzę, płacze xDDD Hahahah XD
    To było takie prawdziwe XD
    No ich przekomarznki są na pewno ciekawe :D
    Hmm, no chyba już wspominałam, że jestem ciekawa tej książki, c'nie?
    A jeśli nie, to teraz wspominam.
    Może przeczytam taką lekką książkę w któryś ponury jesienny wieczór :D
    Pozdrawiam, buźka! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... przekomarzanek to tam sporo jest :D

      Usuń
  3. Nie jestem fanką tego typu książek. Już po przeczytaniu opisu czułam, że to mi się raczej nie spodoba, a choć podobno negatywne recenzje idą mi lepiej, to wolę nie dostarczać sobie materiału na nie. Aczkolwiek recenzja fajna i z humorem, lubię takie :)
    Pozdrawiam i zapraszam na przedpremierową recenzję "Prawdodziejki" Susan Dennard! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń