[16] Odległość między nami, o ksiażce pani Kasie West "The distance between us"

"The Distance Between Us"


Autor: Kasie West 
Tytuł oryginału: "The distance between us"
Data wydania: 2 lipca 2013 rok 
Liczba stron: 320 
Wydawnictwo: HarperTeen 
Kategoria: Literatura młodzieżowa 
Ocena: 8/10 


 Są ludzie bogaci i są ludzie biedni. Nasza główna bohaterka Caymen należy do tej drugiej grupy. Jednak jej życie wywraca się do góry nogami, kiedy do sklepu, utrzymywanego przez jej matkę Suzan przychodzi jakiś bogaty chłopak Xander. Dziwnie zachowuje się w sklepie, jak na sklep z porcelanowymi lalkami. Okazuje się, że jest to wnuk pani Dalton, stałej klientki. Alex staje się przyjacielem naszej Caymen. Okazuje się, że zarówno on jak i ona muszą przejąć rodziną działalność. Tyle, że jest taka tycia różnica Caymen będzie pracowała w sklepie z lalkami, a Xander ma 500 hoteli. Do tej pory Caymen mówiła wszystko matce, jednak teraz coś między nimi się zmieniło. Suzan dziwnie się czuje, jest zmęczona i  nic nie mówi córce. Sky jest jedyną osobą, której właśnie się wyżala i która pomaga jej w podejmowaniu decyzji. Sky ma chłopaka Hanryego, który gra w zespole. Razem zapoznają Caymen z Masonem. Wszyscy są tak jak Caymen biedni. Z Alexem jednak Caymen  nadal utrzymuje kontakt, razem próbują się dowiedzieć co chcą robić w przyszłości.  Caymen w końcu dowiaduje się coraz więcej o swojej przeszłości,  o tym jak porzucił ją ojciec i czemu nie poznała dziadków. 



Caymen jest wspaniałą osobą, poświęcała się tak bardzo dla matki, opuszczała zajęcia. Ma niezwykłe poczucie humoru, sarkazmu, inni nie potrafią wyczuć kiedy mówi prawdę. Ojciec porzucił ją i matkę, kiedy się dowiedział, że będą mieć dziecko. Alexander nie lubiłam tej postaci w książce, był jak dla mnie arogancki i był strasznym egoistą. Mason jednak był chyba moją ulubioną postacią w książce, pięknie śpiewał, zakochałam się w tej postaci. Sky była dla mnie taka jaka powinna być przyjaciółka, autorka nadając cechy Sky uwzględniła to co najważniejsze. Henry dla mnie był niezwykłą ropuchą, bardzo go polubiłam, teraz jak słyszę imię Hanry zaraz mam uśmiech przed oczami. Pani Dalton jest dla mnie bardzo miłą staruszką, pewnie jak by ktoś do niej przyszedł to zaraz by dała ciasteczka i gorącą herbatkę. Susan, czyli mama Caymen zachowywała się czasem bardzo dziwnie, ale sama wychowywała córkę nie mając kontaktu z rodzicami przez 17 lat. 


" -Nie przeszkadza mi zniszczenie moich butów.
- Czekaj. Czy ja dałam Ci wybór?..."

Fabuła była bardzo ciekawa, troszkę przypominała w niektórych momentach Kopciuszka. Historia była wzruszająca, pełna emocji, bardzo szybko się ją czytało i pomogła mi ominąć mój chwilowy zastój czytelniczy. Z przyjemnością sięgnę po inne książki tej autorki. Dla mnie ta część się jeszcze nie skończyła i powinna być dalsza historia, no i wolałam, żeby była z kim innym, ale nie chce Wam tu spoilerować.

Okładka jest śliczna, z koleżanką strasznie się nią zachwycałyśmy, jest taka jasna ehh..sama nie wiem jak to powiedzieć. Po prostu jest ohh i ahh. 


" I love you,” I whisper.

“What was that? I didn’t hear you.”

“Don’t push me.”

“I love you, too,” he says. He puts his cheek against mine. “So much.” 


Książkę bardzo Wam polecam jest o charakterze spokojnym, a jednak jest duże napięcie jak ją czytamy, jakby miał porazić nas prąd. Bohaterzy byli bardzo dobrani, idealnie odgrywali jakby to powiedzieć swoje role. Na początku podczas czytania myślałam, że to będzie beznadziejny romans albo gorzej trójkąt miłosny, ale to całkiem nie było to. Autorka zaskoczyła mnie swoim stylem pisania i jak lekkie ma pióro. 


Inne książki tej autorki 



Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Zaciekawiło mnie i to bardzo *-*
    W ogóle książki tej autorki wydają się być cudne i no cóż muszę je nabyć jakoś :D
    Tylko szkoda, że ta nie jest po polsku ;( Ale może będzie kto wie xD

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam e-booka i tylko tytuł był po angielsku :D

      Usuń
  2. Słyszałam o tej autorce, ostatnio widziałam tę książkę nawet w jakimś sklepie, ale to trochę nie mój gatunek...
    Całuski,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też gustuję, bardziej w fantastyce, ale dla książkoholika nic trudnego :D

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki ale wydają się ciekawe więc napewno to zmienię i sięgnę :) Na chłopak na zastępstwo mam od dawna ochotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie czytałam, ale też mam ochotę na tą książkę :)

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, podobno warto zabrać się za jej książki.
    Sama fabuła tej książki wydaje się być ciekawa, więc w sumie za wiele nie mam do stracenia. Nie mogę się doczekać aż jakaś książka tej autorki trafi w moje łapki :)
    Bardzo ciekawa recenzja! :*
    Pozdrawiam cieplutko! :D
    Ps. Nominowałam cię do Tagu, szczegóły na moim blogu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo dziękuje, jak fajnie czytać komentarze po jakiś kilku miesiącach XD

      Usuń
  5. Przede mną jeszcze "Chłopak z sąsiedztwa", ale z pewnością sięgnę po trzeci tom, jak tylko pojawi się w Polsce, bo zapowiada się obiecująco, a trzeba przyznać, że czasami mam ochotę na takie lekkie młodzieżowe obyczajówki/romanse :D No i oczywiście cieszę się, że nie było w niej przeklętego trójkąta miłosnego, bo to skutecznie by mnie odstraszyło.
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń